

Wtorek. O dziwo, autobusem do pracy. Posstanowiłam, że pokażę się, że żyję. Oznaczało to mniej wydajną pracę w miłym towarzystwie, ale i tak coś tam zrobiłam. Myślałam, że będę musiała siedzieć w słuchawkach, ale obeszło się bez.
Potem po dzieci, przyjechała Babcia, nie poszli na basen bo wszyscy z giluchami. Obiad, kolacja, dzieci spać, ja jeszcze na chwilę do pracy. Z tej "chwili" niemal 2 godziny wyszły, ale były bardziej efektywne niż dzień w biurze :D powoli do przodu, niedługo kończymy ten projekcik, jeszcze trochę.
Tuesday. Surprisingly, I took the bus to work. I decided to show myself alive. This meant less productive work in pleasant company, but I still got something done. I thought I'd have to sit with my headphones on, but I managed without it.
Then Grandma came to see the kids, but they didn't go to the pool because everyone has running nose in here. Lunch, dinner, kids to bed, and I went back to work for a while. That "while" turned into almost two hours, but it was more productive than a day at the office :D Slowly moving forward, we'll be finishing this little project soon, just a little longer.
Moi asystenci zaproponowali mi kilka ilustracji do tego dnia, a że wszystkie równie urocze xD to wrzucam wszystkie!
My assistants suggested a few illustrations for this day, and since they are all equally cute xD, I'm posting them all!

_This report was published via Actifit app ([Android](https://bit.ly/actifit-app) | [iOS](https://bit.ly/actifit-ios)). Check out the original version [here on actifit.io](https://actifit.io/@asia-pl/actifit-asia-pl-20260325t070505866z)_



