I ta ulga, gdy dziecko się budzi i nie trzeba kończyć treningu.
Fajny ten twój bombelinio. Moja woli bawić się w ganianego i uciekać po całym mieszkaniu niż się chować. A najnowsza jej zabawa jest wyrzucanie wszystkich ubrań taty z szafy.
Więcej takich wpisów i może mnie zmotywujesz do treningu.

