[PL /ENG] My Actifit Report Card: March 15 2026

in Actifit4 hours ago

Niedziela, leniwa, powolna i piękna.
Kuriozalna sprawa: w sobotę poszliśmy spać po 21, a w niedzielę wstaliśmy o 8. To lubię! Niemal 11 godzin snu, raptem dwa razy nad ranem przerwanego przez Dzidzię. W efekcie był to jeden z tych nielicznych dni, kiedy czułam się wyspana. Bo ja to jak w tym żarcie: co to jest dorosłość? pewnego dnia stajesz się lekko śpiący i to uczucie zostaje z tobą na zawsze. No ja tak mam i potrzebuję mega dużo snu do szczęścia.
Zrobiliśmy trochę porządków, poszliśmy na mały spacer, potem wpadliśmy na budowę, gdzie ku rozpaczy mojego męża kolejna awaria. Ah, te nowoczesne technologie. Agregatu nie ma od ponad miesiąca, to się sypie falownik (albo coś). Trzeba było jednak na zwykłym prądzie, kotle, albo chomikach biegających na kółkach budować swoją przyszłość.
Potem na burgery bo napadł nas smak, i do domu.
Zwieńczeniem tej miłej niedzieli były wieczorne przedponiedziałkowe nerwy. Jak już Bomble zasnęły zaczęłam sobie kminić, czy zdarzę? Czy ogarnę? Czy ogarnęłam to, co miałam do zeszłego tygodnia? Wszak w piątek wzięłam urlop. Jutro będą telefony, czy zdarzę rano się przygotować?
W efekcie o 1 znudzona nie spaniem wstałam i popracowałam do 3.30. A potem i tak nie zasnęłam do 5. Tak więc mój poniedziałkowy dzień pracy zaczynam od tego, że idę się jeszcze na chwilkę położyć, żeby potem sprawniej działać, dobranoc.

Sunday, lazy, slow and beautiful.
It's a bizarre thing: on Saturday we went to bed after 9 p.m. and on Sunday we got up at 8 a.m Nearly 11 hours of sleep, just twice in the morning interrupted by Dzidzia. As a result, it was one of those few days when I felt sleepy. Because I'm like this joke: what is adulthood? One day you become slightly sleepy and that feeling stays with you forever. Well, I do, and I need a lot of sleep to be happy.
We did some cleaning, went for a little walk, then we ran into a construction site where, to my husband's despair, another failure was made. Ah, these modern technologies. The unit has been gone for over a month, it's a collapsing inverter (or something). However, it was necessary to build their future on ordinary current, boiler, or hamsters running on wheels.
Then we got burgers because we had a taste, and we went home.
The culmination of this nice Sunday was the evening's pre-Monday nerves. Once the bombers fell asleep, did I start to pass, or would I happen? Will I get it? Did I get what I had until last week? I took a vacation on Friday. There will be calls tomorrow, will I get ready in the morning?
As a result, at 1 a.m., bored of not sleeping, I got up and worked until 3.30pm. And then I didn't fall asleep until 5. So I start my Monday work day by going to bed for a while, and then work more efficiently, good night.


This report was published via Actifit app (Android | iOS). Check out the original version here on actifit.io


15/03/2026
15440
Daily Activity